FAQ Zielona Zmiana

Zdjęcie profilowe przedstawiające autora storny Zielona Zmiana Mateusza Kozieleckiego.

Kim jestem?

Nazywam się Mateusz Kozielecki. Urodziłem się i wychowałem w Borach Tucholskich – obecność przyrody jest nieodłącznym elementem mojego życia – cały jestem przepełniony miłością i pięknem tego, co naturalne. Z wykształcenia jestem socjologiem, a z zamiłowania filozofem i ekologiem. Jestem też wolontariuszem i aktywistą w kilku organizacjach pozarządowych. Niektóre z nich związane są bezpośrednio z ekologią, inne z prawami człowieka i walką z nietolerancją. Moim ulubionym zajęciem jest czytanie – prac naukowych, późniejsze kontemplowanie i wnioskowanie. Zielona Zmiana po części stanowi miejsce, w którym krystalizuje własne poglądy oraz miejsce, w którym uczę się sam, zgodnie z łacińską sentencją docendo discimus (nauczając, uczymy się). Jako miłośnik dwóch radykalnych humanistów – Nietzschego i Fromma – wybrałem życie oderwane od rzeczywistości w którym, wartości materialne zastąpiłem post-materialnymi. Kultura, agora, ekologia, filozofia, sztuka… czas zwrócić się raz jeszcze ku temu, co naprawdę sprawia nam przyjemność.

Dlaczego Zielona Zmiana?

Strona powstała w celu publikacji artykułów mających charakter edukacyjny z zakresu socjologii i ekologii. Socjologia pozwoli nam lepiej zrozumieć zmiany społeczne jakie zachodzą w społeczeństwie w perspektywie zmieniającego się klimatu. Świadomość ekologiczna oraz jej upowszechnianie wydaje mi się kluczowa dla przyszłych pokoleń. Najbardziej pesymistyczne wizje zmian klimatu, nie oddawały tego z czym mamy do czynienia już teraz (D. Meadows, A. Gore). Przyszłość naszej planety zależy w głównej mierze od tego, czy jesteśmy w stanie zrezygnować z ‚niczym nieograniczonego postępu’ i w porę się opamiętać. Ale futuryzm nie pojawi się na tej stronie, pozostawiam go klimatologom. Będę jednak opisywał stan taki jaki jest, ukazując najnowsze badania oraz informując o wpływie klimatu na społeczeństwa na całym świecie.

Czy jestem ekologiem?

To zależy od tego, jak rozumiana jest przez nas ekologia. W bardzo wąskim znaczeniu, ekologiem jest wyłącznie naukowiec zajmujący się badaniem powiązań pomiędzy organizmami żywymi, a otaczającym je środowiskiem naturalnym. Takich ekologów jest stosunkowo bardzo mało, gdy porównamy ich z ilością osób jakie same siebie nazywają w ten sposób. Można uznać więc, że ekologia ma swoje oficjalne i nieoficjalne (potoczne) znaczenie. Ale taki zabieg merytoryczny nie rozwiąże w pełni problemu nadużywanego już słowa. Dlatego, tak jak większość uznaję że ekologiem jest zarówno (1) ekolog jako naukowiec, (2) ekolog jako aktywista działający na rzecz szeroko rozumianej ochrony przyrody oraz (3) ekolog jako miłośnik przyrody i każdy z nich, moim zdaniem, jest uprawniony do nazywania siebie w taki sposób.

Czy jestem socjalistą?

Jest wiele form socjalizmu oraz wielka różnica pomiędzy socjalizmem teoretycznym a tym, jak próbowano wprowadzać go w życie i jak faktycznie funkcjonował. Podobnie jest olbrzymia różnica pomiędzy wczesnym a późnym marksizmem. Veblen, w przeciwieństwie do Marksa uważał, że socjalizm jest naturalnym etapem w rozwoju ludzkości jaki nastąpi po rozpadzie systemu kapitalistycznego – ale taki rozpad jeszcze nie nastąpił. Traktuje „socjalizm” jako pewien typ idealny, który będzie stanowił naturalną kolej rzeczy po kapitalizmie. Taki socjalizm nie jest doktryną polityczną, ale konstruktem czysto teoretycznym, który w tej formie nie ma swojego odzwierciedlenia w rzeczywistości, ale jest pewnym celem, do którego możemy zmierzać.

Czy jestem anarchistą?

Jeżeli przez anarchizm rozumiemy system lub doktrynę polityczną, to na pewno nim nie jestem. Anarchia to brak systemu oparty na braku scentralizowanej władzy. W pewnym sensie jednak, bliżej mi do anarchizmu niż jakiejkolwiek innej opcji politycznej. Bliska moim poglądom jest dekonstrukcja i postmodernizm – nie tworzę i nie zamierzam powielać istniejących już narracji – niemniej jednak, każda doktryna polityczna, partia czy ugrupowanie jeżeli ma służyć czemukolwiek, musi być poddawana ciągłej krytyce i wystawiana na próbę. Anarchizm jest przez anarchistów uważany za najwyższą formę demokracji – ponieważ jego podstawą jest krytyka wszystkiego co niedemokratyczne, a więc wyzysku, nierówności i nietolerancji. Taka demokracja jest celem do którego możemy się zbliżyć, ale wymaga to dekonstrukcji wszelkich form sprawowania władzy. Istotą współczesnego anarchizmu jest lub powinien być postmodernizm i z nim utożsamiam się najbardziej.

Co to jest postmodernizm?

Postmodernizm w przeciwieństwie do anarchizmu nie jest doktryną i nigdy jej nie przypominał. Jeżeli uznamy, że anarchizm neguje system, to postmodernizm jest terminem o wiele bardziej ogólnym, stanowi on filozoficzny fundament służący do interpretacji. Ale aby lepiej zrozumieć czym jest postmodernizm powinniśmy zacząć od jego kluczowego pojęcia czyli dekonstrukcji. Derrida uważał, że język może być wielokrotnie odczytywany na róże sposoby a więc, nie istnieje jedna i absolutnie prawdziwa interpretacja! Mówiąc inaczej: nie istnieje prawda absolutna czyli, nie istnieje zgoda na jednomyślność – jednomyślność byłaby grzechem. Dekonstrukcja najpierw jako proces rozkładu tekstu, potem, jako fundament krytycznego myślenia. Postmodernizm to próba przeniesienia dekonstrukcji na wszelkie prawdy absolutne czyli: koniec historii i wielkich narracji ponieważ wszystko jest relatywne i konstruowane.

Co to ma wspólnego z ekologią?

Przyszłość naszej planety zależy od radykalnych kroków jakie powinniśmy podjąć już teraz. Zdaje sobie sprawę z tego, jak bardzo banalnie brzmi takie stwierdzenie, ale z drugiej strony, jest ono tautologią z którą coraz trudniej się nie zgodzić. Radykalność tutaj wcale nie oznacza, że porzucimy cywilizację zachodnią ze wszystkimi jej osiągnięciami. Oznacza ona jedynie porzucenie materialnego stylu życia na rzecz wartości niematerialnych lub post-materialnych takich jak kultura, agora, filozofia, sztuka i przede wszystkim ekologia. Ponadto, oznacza to również porzucenie baniek myślowych w jakich żyjemy, nacjonalizmów, amoralnego familizmu, społecznego neurotyzmu i zaczniemy wreszcie żyć – świadomie. Wydawać by się mogło, że takie ‚przebudzenie’ dla większości ludzi jest niemożliwe, ale nigdy w historii człowieka edukacja nie była tak łatwo dostępna jak dzisiaj. Przemiana wymaga wyłącznie ‚porzucenia’ prawd absolutnych oraz koncentrowania się na materialnym hedonizmie. Możemy to osiągnąć sami już teraz, zanim zmusi nas do tego zmieniający się klimat. Wszystko zaczyna się dziś i to my, będziemy pisać karty tej historii.

Tylko ten, kto ma odwagę absolutnie wszystko negować, posiada siłę, by tworzyć nowe. Ludwig Feuerbach (1804-1872)