Wyrwane z kontekstu

0
397
views

Udzielając wywiadu dla HelloZdrowie.pl nie uznałem za stosowne wyjaśniać bardziej szczegółowo poruszanych tematów, ponieważ nieodłączną cechą wywiadu jest jego spontaniczność, a także, często w sposób zamierzony, potoczny styl wypowiedzi. Niektóre moje słowa mogą prowokować, ale uwierzyłem w inteligencję odbiorców i rzeczywiście wywiad ten był dobrze odebrany przez większość czytelników HZ.

Jestem przekonany, że każdy inteligentny odbiorca zrozumiał w którym miejscu używam skrótu myślowego, a także bez problemu odnalazł te momenty w których celowo starałem się wzmocnić swoją wypowiedź. Media konserwatywne wykorzystały cytaty moich wypowiedzi w sposób, który przypomina celową manipulację i szukanie sensacji, dlatego czuję się zobowiązany uzupełnić to poniższym komentarzem.

Miejsce na podziękowania

Prawicowe media cytując mnie zachęciły mnóstwo kobiet do przeczytania całego wywiadu. Napełniło to moje serce olbrzymią wdzięcznością i prawdopodobnie nigdy w swoich aktywistycznych działaniach nie osiągnę podobnego efektu za co po stokroć dziękuję i kłaniam się do samej ziemi. Kilkanaście happeningów i kilkanaście demonstracji w jakich brałem udział  to kropla w morzu tego, co się właśnie wydarzyło. Polskie kobiety miały okazję dowiedzieć się, że nie muszą robić dzieci za wszelką cenę i że nawet nie posiadając ich nadal mogą być szczęśliwe! Dziękuję za to wszystkim dziennikarzom, którzy mnie nie zrozumieli. Możemy się od siebie różnić, ale ten sukces osiągnęliśmy RAZEM!

Kontekst rozmowy

Kilka moich słów wymaga uzupełnienia. Wydawało mi się, że to co próbuję powiedzieć wynikało z kontekstu całej rozmowy, ponieważ zanim pojawia się zdanie dotyczące rasizmu wspominam bardzo dużo o klęsce głodu na świecie. Przypuszczam, że większość komentujących nie przeczytała tego wywiadu, a skoncentrowała się na nagłówku, dlatego spróbuję to jeszcze raz wyjaśnić i wyjaśnienie to dedykuje tym, którzy tego wyjaśnienia potrzebują.

W języku angielskim używa się czasami zwrotu „umbrella term” na ogólne pojęcia, które jak parasol okrywają bardzo wiele znaczeń. Przykładowo słowo „kultura” może być rozumiane w wąskim znaczeniu jako wytwory człowieka o charakterze artystycznym np. muzyka, sztuka, literatura. Pojęcie kultura w ujęciu szerokim oznacza absolutnie wszystko co stworzył człowiek. Kultura też może być różnie rozumiana w zależności od kontekstu, ale też inaczej definiowana przez przedstawicieli różnych nauk. Ciekawym przykładem takiego zastosowania jest np. kultura dziennikarska lub kultura mediów, której na szczęście nie zabrakło dziennikarzom i redaktorom HelloZdrowie.pl.

Gdybym powiedział, że chęć posiadania dzieci to rasizm, odwołałbym się do bardzo wąskiego znaczenia tego słowa. Zamiast tego, aby podkreślić właściwy sens mojej wypowiedzi, użyłem słowa „element” co stanowi wyraźną sugestię, że odnoszę się do szerokiej definicji.

Definicja rasizmu w pełni tłumaczy ten kontekst, mianowicie, aby uzasadnić prymat własnych (biologicznych) dzieci ponad „głodne dzieci w Afryce” lub „dzieci uchodźców” (co w obu przypadkach jest częstym powodem drwin osób o rasistowskich poglądach) trzeba kierować się moralnością leżącą na przeciwnym biegunie niż moja własna (do której mam absolutne prawo).

W tej wypowiedzi pamięcią sięgam bezpośrednio do poglądów m.in. Petera Singera, australijskiego filozofa i etyka, który w książce „Życie, które możesz ocalić” stara się wyjaśnić dlaczego życie własnego dziecka jest warte znacznie więcej niż życie tysięcy anonimowych dzieci na innym kontynencie. W tym samym kontekście uważam, że całkowite ignorowanie potrzeb krajów rozwijających się jest rasizmem, a uznanie, że wszystkie organizmy żywe mają równe prawa jest powszechnie obecne w ekofilozofiach oraz głębokiej ekologii. Jest to pogląd radykalny, ale tak jak każda teoria stanowi element naszej pluralistycznej wymiany opinii. To znaczy, że każdy ma prawo wyrażać swoje własne poglądy (jeżeli nie naruszają one Art. 256. § 1. k.k.).

Z tego samego powodu, słowa faszyzm i nazizm tylko w swojej wąskiej definicji oznaczają doktryny polityczne. Etymologia słowa faszyzm pochodzi od włoskiego fascismo czyli „wiązki, rózgi liktorskie”. Mówię tak zawsze, gdy myślę o zmuszaniu kogoś do określonego sposobu myślenia. Z tego samego powodu niektórzy prawicowi publicyści nazywają mnie czasami ekologicznym lub żywieniowym faszystą (bo od 13 lat unikam mięsa). Konserwatywny polityk (nie lewicowy!) Rush Limbaugh spopularyzował słowo feminazi wykorzystując ten sam mechanizm.

Ostatni zwrot wymagający dodatkowego wyjaśnienia brzmi „Żyjemy w systemie, który jest antyczłowieczy w pewnym sensie. Patologiczny.” Tutaj odwołuję się do przedstawicieli szkoły frankfurckiej, której pierwotnym celem było podjęcie krytycznych badań interdyscyplinarnych nad historią i teorią ruchu robotniczego, a także nad źródłami antysemityzmu. Erich Fromm, którego książek prawica powinna się uczyć na pamięć, napisał m.in. „Patologia normalności”, „Zdrowe społeczeństwo” oraz „Anatomia ludzkiej destrukcyjności”.

Jeżeli słowo pisane okaże się niewystarczające to pozostaje mi jeszcze tylko udostępnić poniższy teledysk. Ten utwór w pełni oddaje to, jak się czuję, gdy myślę o głodnych dzieciach w Afryce i o zmianach klimatu, bo o tym przede wszystkim był ten wywiad.

Antropogeniczne Zmiany Klimatu i Środowiska Naturalnego

Na zakończenie chciałem jeszcze wytłumaczyć, dlaczego administrator AZKiŚN usunął mnie z grupy na Facebooku.

A więc tak… oświadczam, że w rozmowach formalnych NIGDY nie jestem wulgarny i NIGDY nie jestem agresywny. Generalnie chodziło o to, że oskarżyłem go o wybielanie nie za miłych wiadomości. Admin nie podjął się rozmowy i usunął mnie bez wcześniejszego wyjaśnienia. Nadal mam zachowany skan naszej rozmowy. Nie naruszyłem regulaminu grupy ani żadnej innej etykiety prowadzenia rozmowy w Internecie. Każda próba oczerniania mnie w ten sposób jest zwykłym kłamstwem.

Jeżeli wciąż zastanawiasz się, dlaczego świata już nie uratujemy, to najwyższy czas uświadomić sobie, że na brak radykalności nie mamy już czasu. W pewnym sensie słuszna jest hipoteza, że bardziej winnymi na tej scenie będą Ci, którzy wiedzieli i mogli coś z tym zrobić, a mimo to, przyczynili się do pogłębiania wyparcia.

Sytuacja, która uczy pokory

Chaos informacyjny jaki wokół tego narósł jest dla mnie dowodem, że argumentów za posiadaniem dzieci nadal brak. Nikt nie podjął się rzetelnej dyskusji na temat antynatalizmu. Nikt nie próbował uzasadnić, że posiadanie dzieci wykracza poza potrzeby społeczno-ekonomiczne systemu w jakim żyjemy. Nawet nie próbowano w tym celu wykorzystać religii. Uświadomiłem sobie, że pronatalizm to kolos na glinianych nogach. „Wszyscy” zgadzają się z tym, że posiadanie dzieci jest słuszne, ale nikt nie potrafili uzasadnić dlaczego.

Hejt to agresja słowna, a ta pojawia się zawsze wtedy, gdy kończą się argumenty. Ludzie próbowali mnie skrytykować ponieważ czuli dysonans, ale nie wiedzieli jak. Byli gotowi tylko na nienawiść. Nie ważne czy jesteś gejem, lesbijką, osobą queerową, feministką, szurem lub ekoszurem, weganem czy gwiezdnym pyłkiem… będą Cię nienawidzić tylko dlatego, że Cię nie rozumieją.

16 Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. 17 Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli.
(Mt 13, 16-17)
Poprzedni artykułSeks i natura ars amandi
Socjolog i miłośnik przyrody. Aktywista i wolontariusz w kilku organizacjach pozarządowych.
PODZIEL SIĘ