Analiza ruchu Straight Edge

0
92
views
straight edge zdjęcie z koncertu

Zapraszam do mojej autorskiej analizy ruchu Straight Edge (XVX), ruchu społecznego, którego bunt dotyczy pozbawienia się go, na rzecz zdrowego i odpowiedzialnego życia. Jak? Ponieważ bunt wśród straightów oznacza zbuntowanie się przeciwko tym konwencjom, które dla wszystkich są oczywistym złem, a mimo to, są one powszechnie akceptowane. Straight Edge (sXe), czyli ruch, którego podstawą jest (1) wtopienie się w tłum i bycie (2) grzecznym chłopcem w społeczeństwie, które jest chore, ponieważ chore dla tego ruchu jest społeczne przyzwolenie na używki takie jak alkohol, papierosy i przygodny seks… to, co stanowiło podwaliny ruchów hippisowskich.

Ruchy społeczne a później subkultury najwięcej zawdzięczają rewolucji obyczajowej, najpierw w Stanach Zjednoczonych a później w całej Europie Zachodniej. Rewolucja ta, poza warstwą ideologiczną (pacyfizm i antykonsumpcja), dotyczyła złudnego poszukiwania wolności, która bardzo często rozumiana była inaczej, niż przez ideologicznych protoplastów pochodzących ze szkoły krytycznej. Najlepszym przykładem jest Erich Fromm dla którego wolność, to możliwość wyboru. Bunt hippisów to była wolność od – społecznie akceptowanych standardów. Wolność taka oznaczała możliwość robienia tego, na co nie było powszechnej zgody – wolna miłość i narkotyki.

Historia ruchu Straight Edge

Ruch Straight Edge, który powstał na początku lat 80-tych zbuntował się przeciwko wszystkim – zarówno tym, którzy powielali konwenanse jaki i przeciwko subkulturom błędnie przyjmującym znaczenie buntu. Straight Edge sprzeciwił się nihilizmowi młodych. Teksty piosenek zawierały w sobie pozytywną energię i chęć do walki o lepsze jutro i o lepsze życie.

Był to bunt przeciwko buntowi hippisów i najwięcej zawdzięcza psychoanalitycznej definicji wolności – dosłownie, możliwości podejmowania wyboru. Straight Edge to nic innego jak samowolna rezygnacja z alkoholu, palenia i przygodnego seksu – warstwę merytoryczną odwrócono do góry nogami. Zamiast być buntownikiem dla zasady, zaczęto buntować się przeciwko wolności – tej nihilistycznej, która jest szkodliwa.

Lata 80. – Straight Edge

Ruch zaczął się na początku lat 80-tych i eskalował wraz z zespołem Minor Threat, który w 1983 zaśpiewał utwór na nazwie „Out Of Step”. Fragment poniżej:

Don't smoke!
Don't drink!
Don't fuck!
At least I can fucking think
[...]
Can't keep up
Out of step with the world

Pomimo, że w następnej części teksu pojawiła się sugestia, że to nie jest zbiór zasad, to właśnie one – 3 zasady – są przez ruch wyznawane jak religia. Nie palić, nie pić i nie pieprzyć to jasno wyznaczona granica (ang. edge). Jeżeli decydujesz się na bycie straightem, decyduj się na to z własnej nieprzymuszonej woli – ponieważ tylko tak można stać się prawdziwym-SXE! Piszę to z pewną ironią, ale niestety czasami tak jest, że członkowie ruchu zbyt „radykalnie” taktują te zasady – prosta granica jest nieprzekraczalna i nie ma od niej wyjątku. Dla mnie osobiście pozostawienie sobie pewnego luzu, czy to w kwestii Straight Edge, czy też samego weganizmu, znacznie ułatwia trzymanie się swojego postanowienia, ale rozumiem purytan i chwała im za dawanie dobrego przykładu innym.

W interpretacjach często różnie tłumaczy się określenie „Don’t fuck!” Nie oznacza ono, że należy zaprzysiąc sobie celibat do końca życia. Należy jednak unikać seksu przypadkowego lub takiego, którego celem jest wyłącznie hedonistyczna przyjemność pozbawiona miłości (w dalszej części rozwinę to, podczas wyjaśniania odłamu hardline).

Przełom roku 1981 – „Straight Edge”

O ile utwór „Out Of Step” stanowi symboliczny początek ruchu (który de facto rozwijał się już wcześniej), sama nazwa powstała prawdopodobnie w roku 1981 gdy ten sam zespół jako pierwszy użył zwrotu „Straight Edge”.

W tekstach pojawiają się takie zwroty jak „I’m a person just like you; But I’ve got better things to do” oraz „I don’t even think about speed; That’s something I just don’t need”. W refrenie zaś słowa, które przeszły do historii: „I’ve got the straight edge” czyli „Mam swoje jasno wyznaczone granice”. Straight Edge jest właśnie granicą, której nie należy przekraczać z własnego niczym nie przymuszonego wyboru.

Po Straight Edge nastąpiła fala Youth Crew – subkultura muzyki hardcore punk wyróżniająca się jeszcze bardziej optymistycznym i moralistycznym przekazem. Większość zespołów YC utożsamiała się z SXE i oba ruchy, często tożsame, stanowią ideologiczny trzon anglojęzycznej muzyki hardcore punk. Pomimo, że nie wszystkie grupy HC popierały YC oraz SXE, to właśnie z tym najczęściej kojarzona jest ta muzyka.

Lata 90. – Vegan Straight Edge oraz Hardline

Radykalność przekazu nie skończyła się wraz z Minor Threat. Przełom nastąpił w 1990 roku wraz z wydaniem przez zespół Vegan Reich swojego mini-albumu Hardline.

Subkultura Straight Edge zradykalizowała się w kierunku bycia vege a teksty Vegan Reich stanowiły podwalinę nowego odłamu, który związany był z obroną praw zwierząt. Niemniej, samo określenie Hardline to kolejna podwalina zmian.

Tak dla podsumowania, był Straight Edge (sXe lub XXX), potem Youth Crew, następnie Vegan Straight Edge (XVX) a skończyło się na Hardline. Ten ostatni, poza odrzuceniem używek i byciem wege, przeinterpretował słowa Minor Threat „Don’t fuck!” co jednocześnie graniczyło z homofobią.

Ale homofobia to zdecydowanie za mocne słowo – ruch taki nie mógł pozwolić sobie na nietolerancyjność, której konsekwencją mogło być użycie przemocy, słownej lub fizycznej. Przekaz Vegan Reich był prosty – jesteśmy tolerancyjni, ale dla nas seks możliwy tylko wtedy, gdy prowadzi do prokreacji. Negatywnie odnoszono się do środków antykoncepcyjnych oraz aborcji.

Hardline i głęboka ekologia

Warto zwrócić uwagę, że Hardline czerpał inspirację z głębokiej ekologii a jego podejście do seksualności w tym kontekście, pomimo deklarowanej tolerancji, było bardzo źle odbierane w środowisku Straight Edge. Najciekawsze w odłamach Straight Edge jest to, że są to subkultury, które nadal mają się bardzo dobrze. Nie wyczerpały się jak generacja skinheadów czy hippisów.

Wyznaczanie sobie granic, które moralizują i mają pozytywny przekaz, jest jak religia – która dotyczy wyłącznie zasad moralnych. Religia w bardzo szerokiej definicji – bez bogów i cudów, ale przepełniona wartością moralizatorską. Straight Edge nigdy nie był związany z modą, która jak każda, zawsze przemija.

Alkohol, papierosy i inne używki

Na świcie codziennie umiera z głodu 15 tys. dzieci. Dla mnie, jest to wystarczający argument, by nie wydawać swoich pieniędzy na zaspokajanie hedonistycznych potrzeb. Ale tych argumentów może być znacznie więcej. Buddyzm jako przykład uznaje, że alkohol nie sprawia, że robimy się szczerzy (co jest często powtarzane) ale, że stajemy się kimś obcym dla siebie. Blokady jakie mamy w sobie, są częścią nas samych i nie należy się ich sztucznie pozbywać.

Ponadto, religie wschodu często opierają się o ahimsę – zasadę nie krzywdzenia, jakoby przemoc sama w sobie była największym złem. Zdarza się, że alkohol wywołuje agresję. Jeżeli tak jest, to nie powinniśmy pić sami dla siebie (by nie krzywdzić innych) oraz, nie powinniśmy pić dlatego, że są na tym świecie ludzie, którzy krzywdzą pod wpływem alkoholu, tj. jeżeli nadal spożywamy alkohol, to dajemy symboliczne przyzwolenie na całe to zło, jakie jest tłem istnienia takiej branży.

Chodzi o świadomość tego, jak rzeczywiście wygląda spożywanie alkoholu. My sami, możemy stołować się w pełni kulturalny sposób i w najlepszych lokalach w mieście. Możemy znać swoją granicę i jej nigdy nie przekraczać. Ale drugą stroną medalu, jest cała ta patologia jaka jest obecna w świecie. I my też, jesteśmy za nią współodpowiedzialni.

Odpowiedzialność za przemysł papierosowy

Papierosy są szkodliwe. Ten argument nikogo nie przekona. Ale mnie poruszają szczególnie dwa inne… Jeżeli wydajemy pieniądze na coś tak niepotrzebnego, pamiętajmy o tym, jak wielu osobom te same pieniądze mogłyby uratować życie! Ponadto, w przemyśle tytoniowym często do pracy zatrudniane są dzieci. I za to my również jesteśmy współodpowiedzialni, tym bardziej, że marki papierosowe nie chwalą się, skąd pochodzi tytoń i w jakich warunkach pracują zatrudniane osoby. Palaczy to po prostu nie interesuje, a mnie coraz bardziej – i dlatego branża tytoniowa powinna być bojkotowana.

Co znaczy „Don’t fuck!”?

Unikanie przypadkowego seksu wydaje się być sprawą oczywistą, ale wcale tak nie jest. Świat się radykalnie zmienił szczególnie w dużych miastach. Seks jest wszędzie. Gdy mieszkałem na wsi (ok 3,5 tys mieszkańców) przypadkowy seks pojawiał się często, ale gdy młodzi wpadli, prawie zawsze kończyło się to ślubem. W dużych miastach jest zupełnie inaczej… nikt nie czeka do ślubu ani nawet, nie chce niczego planować. W ogólne, samo określenie „czekać do ślubu” ma tak bardzo pejoratywny wydźwięk, że wydaje mi się ono tak absurdalne, że we współczesnym świecie praktycznie niemożliwe.

Dla mnie Straight Edge oraz zasada „Don’t fuck!” nie oznacza czekania do ślubu, ale uznania, że seks dla samego seksu jest płytki. Po za tym, trudno jest kochać się z kimś, kto nie czuje wobec nas pożądania – fizycznego oraz jednocześnie emocjonalnego. Ta sama zasada nie oznacza celibatu, ale darzenie siebie z większym szacunkiem – uznaniem podmiotowości drugiej osoby. Seks bez emocji jest uprzedmiotowieniem siebie nawzajem. Traktowanie seksu w inny sposób, to otwarte drzwi do korzystania z prostytucji i zdradzania siebie nawzajem. Chciałbym żyć w świecie w którym seks, stanowi element wzajemnego szacunku i jest wyrazem zaufania.

Podsumowanie: czy naprawdę warto?

Byłem straightem przez mniej więcej 5 lat choć w całym tym okresie brakowało mi samozaparcia. Zdarzało mi się sięgnąć sporadycznie po alkohol i często też, sięgałem po papierosy. Nie byłem więc true-sXe a jak mawia mój najlepszy przyjaciel: Jeżeli byłeś sXe to znaczy, że nigdy nim nie byłeś! I ja po części się z nim zgadzam. Ale sXe to nie jest religia, a przynajmniej nie powinna nią być. Najbardziej w tym ruchu imponujące jest to, że samą swoją obecnością podważają istotę zachodniego stylu życia. Tego, który tylko teoretycznie jest pożądany! Na tym świecie jest tysiące alternatyw, jak moglibyśmy i jak powinniśmy żyć. Alkohol, papierosy, przygodny seks… to wszystko jest mocno przereklamowane! Straight Edge podsumowany jednym zdaniem: Alkohol i papierosy szkodzą, a seks bez miłości jest płytki.