Agnieszka Holland – Pokot (2017)

0
212
views

Recenzję najnowszego filmu Holland zacząłem pisać na długo przed premierą. Czułem, że wiem o czym jest ten film oraz, że mnie jako miłośnika przyrody niczym szczególnym nie zaskoczy. I tu moje wielkie zdziwienie a przy okazji usunięcie całego poprzedniego tekstu i zaczęcie od początku. Jest to udana adaptacja książki Olgi Tokarczuk „Prowadź swój pług przez kości umarłych”, która przepełniona jest realizmem magicznym, czyli odwoływaniem się do wyobraźni. Tokarczuk łączy różne style tworząc inną, absurdalną rzeczywistość. Główna bohaterka, ekscentryczka z psami, zajmuje się astrologią i opowiada różne dziwne rzeczy. Ta dziwność jednych irytuje, innych wprawia w specyficzny nastrój. Dlatego też, ten film nie jest dla wszystkich – spodoba się najbardziej tym, który lubią zabawy z formą.

Antychrześcijański film Agnieszki Holland?

Z książkami jest tak, że można w nich opisywać absolutnie wszystko i nikt nie oskarży autora o poruszanie tamów tabu. Do pewnego stopnia, podobnie jest w sztuce oraz teatrze – po warunkiem, że informacja na ich temat nie zostanie upowszechniona. „Kto robi w kulturze tego kultura nie obowiązuje” czyli, że takich osób nie obowiązują konwenanse i to one, są zobowiązane do wykraczania poza utarte schematy.

Jest tak prawdopodobnie dlatego, że odbiorcami wąsko rozumianej kultury jest specyficzna grupa odbiorców, która oczekuje czegoś nowego – co niekoniecznie powinno być przyjemne. Z filmami jest zupełnie inaczej – one zawsze trafiają do mainstreamu a mainstream żyje rozrywką. Gdy coś skłania nas do zadawania trudnych pytań, szczególnie tych natury moralnej, powoduje to skrajnie różne emocje. Nie trzeba było długo czekać na pierwsze komentarze, że najnowszy film Agnieszki Holland jest antychrześcijański.

W rzeczywistości w filmie Pokot nie ma nic antychrześcijańskiego – chyba że ktoś uznaje tylko jedną słuszną religię. Film atakuje nie religię ale tradycję myśliwską, która zawsze była blisko Kościoła katolickiego. Głowna bohaterka nie zgadza się z księdzem, który cytuje pismo święte w celu potwierdzania, że człowiek ma moralne prawo zabijać zwierzęta „czyńciesobie poddaną”. Czy inna moralność wystarcza, by uznać coś za antychrześcijańskie?

Dlaczego warto zobaczyć film Pokot?

Jest to jest bardzo dobry polski film. Można w nim odkryć całą gamę różnych stylów oraz świeżości, których ze święcą szukać w innych filmach. Połączenie różnych gatunków. zarówno komedii, kryminału jak i eseju filozoficznego, stworzyło film, który można oceniać wyłącznie jako arcydzieło.

W filmie przedstawiono dwie postaci – postać biocentryczną, miłośnika przyrody w roli kobiety (element feminizmu) oraz postać antropocentryczną, myśliwego. Obie postacie są skrajnie przerysowane. Główna bohaterka jest wariatką, która na różne sposoby stara się wytłumaczyć (wykrzyczeć) własne przekonania. Przypomina ona oniryczne przedstawienie szalonego ekologa, który nie widzi nic poza żuczkami i motylkami. Myśliwy zaś, bezmyślnie zabija zwierzęta, źle traktuje kobiety, przeklina, pije alkohol, prowadzi nielegalne interesy.

Postać szalonej miłośniczki przyrody jest zabawna ale może równie mocno irytować – w zależności od tego, kto i z jakimi poglądami jest odbiorcą filmu. Postać myśliwego obraża mnóstwo osób, które identyfikują się z łowiectwem ale również, z konserwatyzmem i tradycją. To przerysowanie nie wszystkim przypadnie do gustu, ale taki miał być ten film – mistrzowsko operować skrajnościami – i to się na szczęście, udało rewelacyjnie. Dychotomia tych postaci jest najciekawszym elementem filmu.

Film warto zobaczyć również ze względu na bardziej techniczne aspekty. Aktorzy w filmie, między innymi Agnieszka Mandat, Wiktor Zborowski oraz Miroslav Krobot, pokazali się z jak najlepszej strony. Świetną muzykę skomponował Antoni Łazarkiewicz a zdjęcia przedstawiające wspaniałą przyrodę, urzekną nawet najbardziej zatwardziałych widzów.

Pokot (2017) Agnieszki Holland na portalu Filmweb.pl
„Pokot” wchodzi do kin. Holland na wojnie przeciwko przemocy
„Pokot”: kobieta walcząca