Polska ekologia jest kobietą

0
101
views
zdjęcie dwóch kobiet

Piszę ten tekst w nawiązaniu do artykułu Co to jest ekofeminizm?, który był jednym z pierwszych jakie poruszałem na tym blogu. W nurcie ekofministycznym dominuje stwierdzenie, że ekologia jest kobietą czyli, że natura jest bardziej kobieca. Postaram się to udowodnić, ale tym razem zamiast czystej interpretacji filozoficznej, posłużę się konkretnymi danymi – statystyką aktywnych użytkowników Facebooka.

Wprowadzenie – nowe badania ilościowe

Zanim omówię to na konkretnych liczbach, chciałbym wyjaśnić przyjętą przeze mnie metodologię. Dawniej, dane statystyczne opierane były o badania ilościowe. Wynik takich badań zależał od wielu czynników, między innymi od tego, jak przygotowywano kwestionariusz badań oraz, w jaki sposób dobierano grupę odbiorców. Socjologia nauczyła mnie olbrzymiej pokory w tej kwestii. Drobne przeformułowanie pytania w kwestionariuszu (np. zamiana kolejności możliwych odpowiedzi) ma olbrzymi wpływ na otrzymywane wyniki. Podobnie, to w jaki sposób będzie przeprowadzane badanie istotnie wpływa na jego „merytoryczną jakość”.

Dlatego przygotowywanie dobrego kwestionariusza zajmuje socjologom kilka miesięcy, a zanim kwestionariusz taki trafi do ostatecznej grupy, zostaje on kilkakrotnie przetestowany pod kątem zrozumienia pytań, zarówno przez ankieterów jak i respondentów.

To w jaki sposób dobierana jest grupa respondentów ma wpływ na ostateczny wynik i powinno być uwzględniane przy opracowywaniu danych statystycznych. Dla przykładu, badania prowadzone przez internet wypadną zupełnie inaczej niże te, realizowane telefonicznie. Stąd najczęściej bierze się rozbieżność w sondażach wyborczych. Wyniki te, są bardzo mocno skorelowane z tym, w jaki sposób dobierano próbę respondentów.

Ewolucja w badaniach internetowych

Przyszłość tradycyjnych badań kończy się wraz z upowszechnieniem się internetu. Coraz więcej osób korzysta z serwisów społecznościowych, a prawie każdy w Polsce używa wyszukiwarki Google (97,34% w 2017 roku). Dla danych statystycznych jesteśmy tylko anonimowymi rekordami, więc nie należy się z tego powodu obawiać „permanentnej inwigilacji”. Ale dzięki upowszechnieniu się naszych danych (rekordów), skuteczność badań jest coraz dokładniejsza. Trzeba tylko uwzględnić jedną zależność – ile osób i w jakiej grupie wiekowej korzysta z internetu. Te dane należy porównywać z danymi z narzędzi analitycznych i w ostatecznym rozrachunku – niestety dla socjologów – badania internetowe są znacznie dokładniejsze i nic nie wskazuje na to, by ta zależność kiedykolwiek się odwróciła.

W naukach gender studies ekologia jest kobietą

Mówiąc o polskiej ekologii i o tym, że jest kobietą, w pewnym sensie wkraczamy w temat gender studies. Dla tych, którzy gender znają jedynie z telewizji krótkie wyjaśnienie. Żadne słowo nie jest chyba tak często przekłamywane przez media – i jest to zgubny efekt mieszania się „wiedzy naukowej” z „wiedzą potoczną”. Gender to „płeć społeczna”; „płeć kulturowa” lub „płeć społeczno-kulturowa”. W przeciwieństwie do płci biologicznej, gender skupiony jest wyłącznie na „rolach” społecznych jakie reprezentowane są przez kobiety i przez mężczyzn. W samej definicji płci kulturowej nie ma ani pozytywnego, ani negatywnego (pejoratywnego) znaczenia. Jeżeli uznamy, dla przykładu, że kobiety są bardziej emocjonalne, to z punktu widzenia „płci kulturowej” nie powinniśmy pytać o budowę mózgu kobiet (co robi wielu pseudo-naukowców), ale o to, jak płeć jest społecznie konstruowana. Czyli, w jaki sposób wychowywane są dziewczynki, że stają się bardziej wrażliwe od inaczej wychowywanych chłopców?

I demiurg Gender to nic innego, jak badanie tego wpływu. Jego przeciwnicy, to zwykle neurobiolodzy szukający różnic w budowie mózgu kobiet i mężczyzn. Tak się składa, że te „hipotezy” w środowisku naukowym są coraz częściej wkładane między bajki. Niemniej, w potocznym przekonaniu, nadal żywe są określenia, że mężczyźni są z marsa a kobiety z wenus. To nie jest ten czas i nie ten artykuł, by poświęcać temu zbyt wiele miejsca. Spragnionym wiedzy polecam książkę „Społeczeństwo genderowe” Michaela Kimmela w której, obalono większość takich mitów.

Jak bardzo kobiece jest bycie eko?

Ale wracając do tematu ekologii, która jest kobietą, i działając na podstawie twardych danych przygotowałem analizę, jak bardzo „kobiece” jest bycie eko. Prowadzę na Facebooku 2 strony o tematyce związanej z ekologią i na obu kobiety stanowią minimum 60%. Mój dobry znajomy, który administruje stronę jednej z największych organizacji pozarządowych o tematyce ekologicznej, pokazał mi statystki z których wynikały podobne dane. 63% polubień to kobiety. O ile błąd statystyczny w granicach 2-3% nie ma żadnego znaczenia, to różnica między 37% do 63% jest istotnym argumentem w naukach gender studies.

Dane pochodzące z Audience Insights

Do bardziej szczegółowych analiz wykorzystuję narzędzie Audience Inshights stworzone na cele marketingowe specjalnie dla osób prowadzących kampanie w serwisie Facebook. Jest to narzędzie służące do lepszego poznania aktualnie panujących w społeczeństwie trendów, a jego częste odwiedzanie pozwala zrozumieć jak te trendy zmieniają się w czasie. Analiza tych danych ułatwia stworzenie „grup odbiorców” do których będą kierowane nasze reklamy.

W Audience Insights możemy określić dowolną lokalizację naszych potencjalnych klientów, dane demograficzne, metryczkę oraz ich zainteresowania. Wszystko jest opierane o dane pochodzące od aktywnych użytkowników Facebooka. Są to osoby zalogowane przez przynajmniej 2 godziny dziennie. W Polsce takich użytkowników jest od 10 do 15 milionów. Dane te pochodzą od prawie co trzeciej osoby i od większości tych, którzy mają stały dostęp do internetu.

Dane w Polsce (dane demograficzne) Kobiety Mężczyźni
wszyscy użytkownicy 53% 47%

Dlaczego kobiety częściej bronią praw zwierząt?

Czy kobiety są bardziej wrażliwe na cierpienie zwierząt? Luźna interpretacja, owszem, ale dane statystyczne są tutaj bardzo konsekwentne. Mniej niż 17% interesujących się prawami zwierząt stanowią mężczyźni. Czy stanięcie w obronie zwierząt jest mało męskie? To nie „życie” jest symbolem odwagi ale to, co jest bezpośrednio związane ze „śmiercią”. Taki wszechobecny kult śmierci, który przejawia się nie tylko w deklarowanych emocjach i tych, które są ukrywane, ale w całej kulturze – np. w filmach skierowanych do „męskiej” publiczności. Dominuje to również np. w reklamach drogich samochodów, telefonów, komputerów… tak, jakby ktoś na każdym kroku chciał nam przypomnieć, że rola „męska” w tym konkretnym społeczeństwie jest zdecydowanie inna od roli „kobiecej”.

Dane w Polsce (zainteresowania) Kobiety Mężczyźni
weganizm 79% 21%
żywność ekologiczna 81% 19%
kuchnia wegetariańska 77% 23%
prawa zwierząt 83% 17%


Jak wytłumaczyć, że mężczyźni tak rzadko interesują się prawami 
zwierząt?

Męskość jest definiowana przez sposób naszego odżywiania a w społeczeństwie patriarchalnym, pokazanie przez mężczyznę współczucia wobec zwierząt jest oznaką słabości.

Ale siła fizyczna, odwaga i mentalna twardość nie przysługuje małym grzecznym dziewczynkom. Jeżeli tak jest, to będą miały one, przez swoje wyzwolenie od presji, większe szanse na naturalne rozwinięcie swojej wrażliwości wobec zwierząt. To nie jest przypadek, że kobiety zdecydowanie częściej decydują się na zmianę diety. Celowo też, wybrałem w Audience Insights kategorię „prawa zwierząt” by upewnić się, że kobiety nie decydują się na taką dietę wyłącznie ze względu zdrowotnych. Korelacja pomiędzy prawami zwierząt a kuchnią wegetariańską nie jest tutaj przypadkowa.

Polska ekologia jest kobietą

O ile kwestie związane z prawami zwierząt i „współczuciem” można w łatwy sposób wyjaśnić, o tyle większe zainteresowanie kobiet w nauki związane z ochroną przyrody i ekologię są dla mnie niemałym zaskoczeniem. Przyznam się szczerze, że jedną z grup wobec której mam pewne przypuszczenia, to osoby związane z Lasami Państwowymi. Okazuje się, że wśród leśniczych zarejestrowanych na Facebooku 71% stanowią mężczyźni (ale są to tylko deklaracje, wśród osób zatrudnionych w PGL LP ten współczynnik może być inny).

Z drugiej jednak strony, gdy pomyślę sobie o ochronie przyrody w Polsce, przed oczami mam Simone Kossak, która ostatnie lata swojego życia spędziła w Puszczy Białowieskiej. Może być tak, i wydaje mi się to być dość pewne, że gospodarka leśna jest bardziej męska – ponieważ dotyczy niszczenia (czy też, konsumowania lasu i w ten sposób, dominowania nad nim). Ochrona przyrody zaś, jest bardziej kobieca – ponieważ związana z tworzeniem (tutaj. rodzeniem, dawaniem życia). Takie wyjaśnienie jest zgodne z ekofminizmem w którym mężczyzna przejmuję rolę dominującą a kobieta uległą.

Ekofeminizm i dominacja mężczyzn

Tutaj rola męska utożsamiana jest z racjonalnością i rozsądkiem. Mężczyzna występuje w roli dominanta, który tłumaczy, że niszczenie środowiska jest „naturalne”. Dzieje się tak, ponieważ „przyroda” powinna podlegać człowiekowi. Kobieta zaś, matka zdolna do tworzenia (a nie tylko do niszczenia i panowania nad…) jest tą, która staje w obronie tego, co daje życie. Nie bez powodu personifikacją natury zawsze była kobietą. Jest nią Matka Ziemia a w innych kulturach Artemida, Izyda, Wielka Macierz lub Bogini Matka.

Dane w Polsce (zainteresowania) Kobiety Mężczyźni
ochrona przyrody 66% 34%
natura 80% 20%
ekologia 65% 35%

Co to wszystko tak naprawdę dla nas oznacza?

Jeżeli prowadzisz bloga o tematyce związanej z ekologią pamiętaj, że twoją główną grupą docelową są kobiety. Ich średnia wieku mieści się między 25 a 45 rokiem życia. Jeżeli jesteś mężczyzną, który nie je mięsa, a w wolnym czasie podziwia naturę taką jaka jest i nie próbuje jej zdominować, będziesz postrzegany jako samiec beta – którym nie opłaca się być. Beta na rynku jest przegrany, pomimo wszystkich zalet jakie posiada. Mężczyzna taki jest uczynny, uległy, miły, unikający konfliktów oraz jest mało asertywny a przy okazji… podobno o wysokiej wrażliwości i inteligencji emocjonalnej.

Ostatnio przypadkiem spotkałem się z teorią, że tacy mężczyźni są idealnymi kandydatami na przyjaciół, ale nie potrafią budować trwałego związku z kobietami. Ten podział płci społeczno-kulturowych dla mężczyzn, może się okazać równie nieprzyjazny jak dla kobiet. Jest to też wyjaśnienie, dlaczego mężczyźni częściej od kobiet popełniają samobójstwa. Istnieje silna presja dotycząca tego, jak powinna wyglądać i ubierać się idealna kobieta. Ale ta sama presja wymusza na mężczyznach bycie samcem Alfa.

Skoro kobiety w Polsce są już tak bardzo za ekologią, to może najwyższy czas, by zacząć przekonywać do niej mężczyzn. I przestańcie drogie Panie i Panowie mówić, że bycie wegetarianinem lub weganinem jest mało męskie!

A ja… cóż mogę zrobić, skoro angażuje się w ochronę przyrody i od wielu lat nie jem mięsa?

Poprzedni artykułAnaliza ruchu Straight Edge
Socjolog i miłośnik przyrody. Aktywista i wolontariusz w kilku organizacjach pozarządowych. Zajmuję się grafiką komputerową oraz pozycjonowaniem stron internetowych pod kątem wyszukiwarek internetowych.
PODZIEL SIĘ