Dieta wegańska: obiektywnie i na temat

0
250
views

Dieta wegańska jest dietą wyłącznie roślinną. W przeciwieństw do wegetarianizmu, poza rezygnacją z mięsa, rezygnuje się również z nabiału, jajek a czasami również z miodu, czyli ze wszystkich produktów pochodzenia zwierzęcego. Weganizm często uważany jest za dietę zbyt radykalną w stosunku do wegetarianizmu. Jak pokazują najbardziej aktualne dane (CBOS i LightBox) rozkład między wegetarianami, a weganami w Polsce jest mniej więcej taki sam: ok 1,6 % wegetarian i 1,6% wegan.

Dlaczego nie wegetarianizm?

Coraz więcej osób rezygnuje z wegetarianizmu na rzeczy diety wegańskiej między innymi dlatego, że przejście na weganizm jest stosunkowo dużo łatwiejsze niż decyzja o niejedzeniu mięsa. Ponadto, publikowanych jest coraz więcej badań wskazujących na szkodliwość nabiału.

Mleko UHT traci po obróbce termicznej swoje wartości odżywcze, ale nadal zawiera szkodliwe składniki (np. kazeinę). Inna sprawa dotyczy naszego układu trawiennego i bardzo popularnej (często nieświadomej) nietolerancji mleka. Wiele osób po rezygnacji z nabiału subiektywnie zaczyna odczuwać więcej energii, niż w trakcie diety wegetariańskiej. Ciężkostrawne mleko obciąża nasz organizm – dowodem na to jest uczucie „sytości” po wypiciu szklanki mleka. To, co rzekomo wydaje nam się pozytywne, jest reakcją naszego organizmu na trudności z przyswajaniem.

Czy weganizm się opłaca?

Dieta wegańska jest bardzo tania – pod warunkiem, że będziemy unikali tzw. zamienników mięsa: sera i mleka, a większość spożywanych posiłków będziemy przygotowywali samodzielnie. Kupowanie roślinnych zamienników mięsa i mleka może ułatwić nam zmianę nawyków żywieniowych, ale trzeba się liczyć z tym, że prędzej czy później i tak powinniśmy z nich zrezygnować. Wątpliwe wydaje się, by wysoko-przetworzone produkty (np. sojowe kiełbasy i pasztety) były „zdrowsze” od produktów pochodzenia zwierzęcego lub past wegańskich, które możemy przygotować samodzielnie.

Kwestia słodyczy

Większość słodyczy dostępnych w sprzedaży zawiera składniki pochodzenia zwierzęcego; głównie mleko, serwatkę w proszku lub białko kurze. Niektóre produkty zawierają składniki pochodzenia zwierzęcego, nawet jeżeli intuicyjnie wydaje nam się, że ich skład jest całkowicie roślinny. Zachęcam jednak do niepopadania w skrajność: jeżeli jedynym powodem, dla którego nadal jesteśmy na diecie wegetariańskiej jest nasze zamiłowanie do mlecznej czekolady, proponuję dietę wegańską z przymrużeniem oka na czekoladę!

Z własnego doświadczenie wiem, że im dłużej stosujemy dietę wegańską, tym mniej uwagi przykładamy do skrupulatności. Aby być na takiej diecie możliwie jak najdłużej, do czego was wszystkich zachęcam, musimy czerpać z niej przyjemność. Jeżeli dieta wegańska będzie się nam kojarzyła wyłącznie z rezygnacją z produktów, do których mamy zamiłowanie, nie wytrwamy zbyt długo w naszym postanowieniu. Ważne, że samo ograniczenie powoduje, że nowe nawyki z czasem pojawiają się u nas w bardziej przyjazny sposób.

Co to znaczy „odpowiednio zbilansowana”?

Często w opisach diety wegańskiej pojawia się sformułowanie „odpowiednio zbilansowana dieta…” zupełnie tak, jakby wymóg „zbilansowania” nie dotyczył diety konwencjonalnej! Oczywiście jest to nieprawda. Magiczne słowo „zbilansowanie” oznacza odpowiedni stosunek warzyw i owoców z produktami pełnoziarnistymi. Zbilansowana dieta wegańska oznacza odżywianie się zgodne z wegańską piramidą żywieniową. Odwrócenie tych proporcji to właśnie nasz magiczny „brak zbilansowania”. Wiele osób obawiając się niedoborów białka, spożywa bardzo dużo produktów pszennych. W ten sposób narazimy nasz organizm na nadmiar glutenu i białka, co w konsekwencji może być przyczyną poważnych niedoborów. To sprawia, że zamiast poczuć się lepiej dzięki nowej diecie, cały czas będziemy odczuwali zmęczenie.

Bardzo ważne! Dieta wegańska powinna sprawić, że poczujesz się lepiej: powinieneś mieć więcej energii i wysypiać się w krótszym czasie. Jeżeli tak się nie stanie, zastanów się co robisz nie tak, a w tym samym czasie, wróć do diety konwencjonalnej. Podobnie powinny postąpić osoby, które cierpią na nadwagę, a po zmianie diety nie zauważyły spadku masy ciała (powinna ona być naturalną konsekwencją diety roślinnej).

O czym trzeba pamiętać!

  • brak odpowiedniej suplementacji witaminy B12 (a w okresie jesienno-zimowym również witaminy D), może przyczynić się do niedoborów, których konsekwencją mogą być poważne schorzenia układu nerwowego!
  • przynajmniej w trakcie pierwszych lat stosowania takiej diety powinniśmy co pół roku wykonać morfologię krwi
  • dieta wegańska jest powodem niskiego poziomu wapnia, żelaza, cynku, kwasów omega-3, jodu
  • wielu dietetyków tworząc plan sugeruje konieczność komplementowania białka; część z nich uważa jednak, że komplementacja ta nie jest konieczna, ponieważ nawet owoce zawierają wystarczające ilości niezbędnych aminokwasów (coraz częściej potwierdzają to badania)
  • jak w przypadku każdej roślinnej diety, sugeruje się zrezygnowanie z używek, szczególnie alkoholu, który czasowo osłabia przyswajanie witaminy B12 w trakcie jej suplementacji (osoby nadużywające alkohol cierpią na niedobory witaminy B12, nawet jeżeli stosują dietę konwencjonalną).
  • wymaga poznania wielu kwestii związanych ze zdrowym odżywianiem

Zalety diety wegańskiej

  • dostarczenie dużej ilości witamin C i E, błonnika, potasu i magnezu
  • obniża poziom cholesterolu oraz cholesterolu LCL
  • obniża ciśnienie krwi (u mnie spadło ze 150/100 do optymalnego 120/80 – efektu ten się utrzymuje)
  • obniża indeks BMI, bardzo szybko redukuje nadwagę (od czasu przejścia na dietę wegańską, moje BMI jest stałe i waha się pomiędzy 19,6 a 19,9)
  • mniejsze ryzyko wystąpienia choroby wieńcowej, cukrzycy typu 2 oraz niektórych nowotworów
  • mniejsze ryzyko wystąpienia chorób układu pokarmowego np. nerek, chorób żołądka, raka jelit
  • poprawia samopoczucie, ułatwia koncentrację
  • zwiększa ilość energii w ciągu dnia, szybsza regeneracja organizmu w trakcie snu

Jak rozmawiać o diecie wegańskiej?

Z ostatnich badań prowadzonych w Kanadzie wynika, że tylko 13% osób decyduje się na dietę wegańską z powodów etycznych. Pozostałe 87% jako najważniejszy czynnik deklaruje chęć poprawienia swojego stanu zdrowia. Spodziewam się, że większość osób odwiedzających moją stronę znajduje się w tej pierwszej grupie. Rozmawiając z innymi, należy pamiętać, że argumenty etyczne przez większość osób będą ignorowane.

Zamiast ubolewać nad tym, powinniśmy wykorzystać argumenty, które w konfrontacjach mogą okazać się kluczowe. Dlatego na pytanie, dlaczego nie jem mięsa, zawsze odpowiadam: ponieważ dbam o swoje zdrowie! Zanim mój rozmówca zacznie zalewać mnie pytaniami, zda sobie sprawę, że prawdopodobnie przeczytałem wystarczająco dużo książek, by się do tego przekonać. Nie daje się prowokować a każdą dyskusję ripostuję w ten sposób. „Spróbuj chociaż na kilka dni, chociaż na weekend. Jeżeli uznasz, że czujesz się lepiej, to chętnie wyjaśnię ci wszystko co należy wiedzieć o diecie roślinnej!„.